Reklama
Reklama
burning-5268446_1920

W 2021 r. stężenie CO2 w atmosferze przekroczy o ponad 50 proc. poziom sprzed epoki przemysłowej

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Działalność człowieka spowoduje wzrost stężenia dwutlenku węgla (CO2) powodującego ocieplenie planety w atmosferze do poziomu o 50 procent wyższego niż przed rewolucją przemysłową w tym roku, przekraczając symboliczny próg zmian klimatycznych – podało w piątek brytyjskie Biuro Meteorologiczne.
Reklama

Ponieważ rok 2021 jest postrzegany jako krytyczny dla wdrożenia porozumienia paryskiego z 2015 r., aby uniknąć katastrofalnych zmian klimatycznych, naukowcy stwierdzili, że prognozy podkreślają potrzebę podjęcia szybkich działań w celu ograniczenia emisji CO2 ze spalania węgla, ropy i gazu ziemnego.

„Gromadzenie się CO2 w atmosferze przez człowieka przyspiesza” – powiedział Richard Betts, klimatolog z Biura Meteorologicznego. „Minęło ponad 200 lat, zanim poziomy wzrosły o 25 procent, ale teraz nieco ponad 30 lat później zbliżamy się do wzrostu o 50 procent”.

Emisje z paliw kopalnych i wylesianie spowodują dalsze gromadzenie się CO2 w atmosferze w 2021 r., którego stężenia po raz pierwszy przekroczą 417 ppm przez kilka tygodni od kwietnia do czerwca. Ten rekordowy poziom byłby o 50 procent wyższy niż stężenie 278 ppm u zarania ery przemysłowej pod koniec XVIII wieku – podało Biuro Meteorologiczne.

Po rocznym szczycie prawdopodobnie nastąpi cykliczny spadek, ponieważ rośliny rosnące na półkuli północnej latem pochłaniają CO2. Od września poziom CO2 zacznie ponownie rosnąć, przy średnim rocznym stężeniu gazu cieplarnianego na poziomie około 416,3 ppm, podało Biuro Meteorologiczne.

Poziomy CO2 już dawno przekroczyły poziomy uważane za bezpieczne przez klimatologów. Na szczycie klimatycznym w Madrycie w grudniu 2019 r. Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres ostrzegł, że 400 ppm było kiedyś uważane za „nie do pomyślenia punkt krytyczny”.

Po gwałtownym spadku ubiegłej wiosny, gdy gospodarki zostały dotknięte koronawirusem, emisje w większości powróciły do poziomów sprzed pandemii, podało Biuro Meteorologiczne. Niemniej jednak oczekuje się, że akumulacja CO2 będzie nieco wolniejsza niż zwykle w 2021 r., ponieważ wzorce pogodowe związane z wydarzeniem w La Niña (anomalia pogodowa polegająca na utrzymywaniu się ponadprzeciętnie niskiej temperatury na powierzchni wody, występująca we wschodniej części tropikalnego Pacyfiku – przyp. red.) powinny sprzyjać gwałtownemu wzrostowi lasów tropikalnych, który pochłonie część emisji, powiedział Met Office.

Oprac. Mateusz Krawczyk
Źródło: Met Office

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać

Reklama