Reklama
Reklama
{14F7FFB3-B26A-1145-874F-32E9F52FEC33}

UE uzgodniła umowę inwestycyjną z Chinami

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Unia Europejska i Chiny uzgodniły w środę warunki umowy inwestycyjnej, która docelowo ma zapewnić europejskim firmom większy dostęp do chińskiego i rynku i pomoże naprawić to, co Europa postrzega jako „niezrównoważone więzi gospodarcze”.
Reklama

Umowa była przygotowywana prawie siedem lat i prawdopodobnie wejdzie w życie najwcześniej po kolejnym roku. Porozumienie wpisuje się w nowe stosunki bloku z Chinami, które UE postrzega zarówno jako partnera, jak i systemowego rywala. Europejskie firmy uzyskają zezwolenie na prowadzenie działalności w Chinach w sektorach obejmujących samochody elektryczne, prywatne szpitale, nieruchomości, reklamę, przemysł morski, usługi telekomunikacyjne w chmurze, systemy rezerwacji linii lotniczych i obsługę naziemną. Zniesione zostaną niektóre wymogi, które firmy muszą spełniać w ramach wspólnych przedsięwzięć z chińskimi partnerami.

Chiny zakażą przymusowego transferu technologii od zagranicznych firm i zobowiązały się do większej przejrzystości w kwestii dotacji. Zakażą także przedsiębiorstwom państwowym dyskryminowania zagranicznych inwestorów.Umowa zapewnia Europie pewien stopień parytetu ze Stanami Zjednoczonymi, które zawarły umowę handlową z Chinami. Jake Sullivan, prezydent elekt Joe Biden wybrany na doradcę ds. Bezpieczeństwa narodowego, napisał w zeszłym tygodniu na Twitterze, że nowa administracja USA z radością przyjmie wczesne konsultacje z Europą w sprawie praktyk gospodarczych Chin.Umowa obejmuje zobowiązania dotyczące zmian klimatycznych i praw pracowniczych. Zobowiązania są wzajemne, choć rynek UE jest już znacznie bardziej otwarty niż chiński.

Hosuk Lee-Makiyama, dyrektor branżowego think tanku ECIPE, powiedział, że chociaż w tekście nie było oczywistych korzyści dla Pekinu, Chiny nie podpisałyby się bez obietnicy korzyści. „Żadne duże mocarstwo, zwłaszcza Chiny, nie daje nic za darmo, więc nastąpi kompromis. Po prostu nie ma tego w umowie” – powiedział. W porównaniu z umową handlową, która może obejmować odwetowe cła, taka umowa inwestycyjna jest również trudniejsza do wyegzekwowania, powiedział Lee-Makiyama, zwracając uwagę, że jest mało prawdopodobne, aby UE zajęła na przykład chińskie aktywa.

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać

Reklama