49419287168_ac9043a5f0_o

UE nakłada na USA cła odwetowe w ramach sporu między Boeingiem a Airbusem

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Unia Europejska oświadczyła w poniedziałek, że nałoży cła na towary i usługi o wartości do 4 miliardów dolarów z USA w związku z pomocą udzieloną przez ten kraj dla producenta samolotów Boeing – ale wyraziła nadzieję, że relacje handlowe poprawią się, gdy prezydent Donald Trump opuści urząd.
Reklama

Europejscy ministrowie handlu zgodzili się na to posunięcie kilka tygodni po tym, jak międzynarodowi arbitrzy dali UE zielone światło dla zastosowania karnych działań. Światowa Organizacja Handlu uznała za nielegalne wsparcie USA dla Boeinga – który jest zaciekłym rywalem europejskiego Airbusa – i stwierdziła, że UE może to nadrobić ograniczoną ilością kar nałożonych na handel z USA.

„Niestety, pomimo naszych najlepszych starań w związku z brakiem postępów ze strony (po) amerykańskiej, możemy potwierdzić, że Unia Europejska będzie dzisiaj wykonywać nasze prawa i nakładać środki zaradcze przyznane nam przez WTO”, powiedział wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Valdis Dombrovskis. Taryfy wejdą w życie we wtorek.

WTO orzekła, że Boeing uzyskał niesprawiedliwą przewagę nad Airbusem dzięki ulgom podatkowym ze stanu Waszyngton, gdzie Boeing miał kiedyś siedzibę. Jednak po decyzji WTO państwo zniosło ulgi podatkowe, przez co skarga UE stała się nieaktualna w opinii urzędników USA.

„Stany Zjednoczone są rozczarowane działaniami podjętymi dziś przez UE” – powiedział przedstawiciel handlowy USA Robert Lighthizer. „Rzekoma dotacja dla Boeinga została uchylona siedem miesięcy temu. UE od dawna deklaruje swoje zobowiązanie do przestrzegania zasad WTO, ale dzisiejsze ogłoszenie pokazuje, że robią to tylko wtedy, gdy jest to dla nich wygodne”.
Rok temu WTO orzekła w podobny sposób na korzyść Stanów Zjednoczonych, pozwalając im nakładać kary na towary unijne o wartości do 7,5 mld USD – w tym ser Gouda, whisky single malt i francuskie wino – w stosunku do europejskiego wsparcia dla rywala Boeinga. Airbus.

Po tym, jak Trump nałożył cła na unijną stal i aluminium oraz zagroził karnymi cłami na samochody, Europejczycy mieli nadzieję, że wstrzyma swoje działania w sprawie taryf związanych ze sporem Airbus-Boeing. Jednak po wielokrotnym niepowodzeniu w osiągnięciu wynegocjowanego rozwiązania UE postanowiła ogłosić własną karę.

„Wzywamy Stany Zjednoczone, aby zgodziły się, że obie strony odstąpią od istniejących środków zaradczych ze skutkiem natychmiastowym, abyśmy mogli szybko zostawić tę sprawę za sobą” – powiedział Dombrovskis. Odmówił podania dokładnych szczegółów taryf, które miały zostać upublicznione w oficjalnym dzienniku UE w późniejszym poniedziałek, ale powiedział, że uderzą one między innymi w produkty rolne i przemysłowe.

„Nie eskalujemy niczego, korzystamy z naszych praw” – powiedział Dombrovskis, dodając, że UE „odzwierciedla podejście Stanów Zjednoczonych”, jeśli chodzi o rodzaje narzucanych przez siebie obowiązków. Niemiecki minister gospodarki Peter Altmaier powiedział, że „ten krok był logiczny” i że większość z 27 krajów członkowskich UE się z tym zgadza.

Zapytany, dlaczego UE nie czekała, aż Trump odejdzie ze stanowiska, Altmaier powiedział: „Taryfy w USA obowiązują już od ponad roku. Dopiero w lutym lub marcu dowiemy się, kto w nowej administracji ma prawo wypowiadać się w tej ważnej dziedzinie, więc teraz trzeba było znaleźć rozwiązanie w nadziei, że zapobiegnie ono dalszej eskalacji:”.

Europejczycy mają nadzieję, że twarda postawa handlowa Trumpa zostanie złagodzona, gdy prezydent elekt Joe Biden obejmie urząd w styczniu. Dombrovskis z zadowoleniem przyjął zaangażowanie Bidena w międzynarodowe sojusze, system wielostronny i poprawę więzi z UE.

Wyrażając nadzieję na bardziej oparte na zasadach i mniej konfliktowe więzi transatlantyckie, Altmaier powiedział, że większość krajów europejskich postrzega zwycięstwo Bidena „jako okazję do przyjęcia nowego podejścia do naszych stosunków handlowych i rozwiązania konfliktów handlowych, jakie mamy z USA”.

Jeśli chodzi o cła, UE opublikowała wcześniej wstępną listę, która sugeruje, że mogą one dotyczyć szerokiej gamy produktów amerykańskich, w tym mrożonych ryb i skorupiaków, suszonych owoców, tytoniu, rumu, wódki, torebek, części do motycyklów i traktorów.

Przewodniczący Amerykańskiej Rady Destylowanych Spirytusów, Chris Swonger, powiedział, że nowe taryfy „będą poważnym ciosem” dla przemysłu spirytusowego, „zwłaszcza dla gorzelników rzemieślniczych, którzy walczą o odzyskanie równowagi po zamknięciu gorzelni degustacyjnych, restauracji i barów z powodu COVID-19 ”. Wywóz whisky do UE spadł już o 41 proc. z powodu działań odwetowych w związku z taryfami celnymi Trumpa na stal i aluminium w 2018 r. Europejczycy nadal niechętnie zwiększają napięcia handlowe, gdy pandemia koronawirusa pustoszy gospodarki na całym świecie.

Około 16 milionów pracowników po obu stronach ma miejsca pracy, które są wspierane przez handel transatlantycki, największy tego rodzaju związek w gospodarce światowej. Jeszcze przed wybuchem pandemii taryfy „wet za wet” w ciągu ostatnich czterech lat wpłynęły na firmy i ludzi produkujących i sprzedających całe mnóstwo towarów. Sam Boeing oświadczył w zeszłym miesiącu, że zwolni o 7 000 nowych miejsc pracy. Peter Chase, starszy pracownik w niemieckim think-tanku Marshall Fund, twierdzi, że Europejczycy powinni byli poczekać kilka miesięcy dłużej.

„Nie muszą tego teraz robić. Nie muszą zakłócać handlu – powiedział Chase. Biden „będzie miał wiele ograniczeń i będzie musiał najpierw zająć się sprawami krajowymi, zarówno kryzysem COVID, jak i gospodarką. I będzie musiał zrobić dużo wewnętrznego uzdrowienia. I myślę, że w zasadzie powinni dać mu trochę luzu.

Oprac. Mateusz Krawczyk
foto: Official White House Photo by Shealah Craighead

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać