e1a0f27d-b439-4c5d-8b81-2d1ec000896b

UE nakłada kolejny pakiet sankcji na Białoruś

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Piątym pakietem sankcji na Białoruś Unia Europejska ograniczyła kolejne 17 osób i 11 podmiotów. Wśród ukaranych znaleźli się przedstawiciele sądownictwa i placówek propagandowych, „którzy przyczyniają się do ciągłego represjonowania społeczeństwa obywatelskiego, demokratycznej opozycji, niezależnych mediów i dziennikarzy”. Ograniczenia nałożone zostały też na wysokich rangą polityków i na firmy. Według UE dla celów politycznych mieli oni zachęcać do nielegalnego przekraczania granicy i pomagali organizować ten proceder.
Reklama

W czwartek doszło również do spotkania prezydentów Polski, Litwy i Ukrainy, prezydenci podpisali deklarację, w której przypomnieli o wspólnych tradycjach swoich państw i Białorusi, które – jak przypomnieli – łączy dziedzictwo Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Głównym tematem spotkania prezydentów było jednak wspólne wezwanie społeczności międzynarodowej do sankcji na Rosję w związku z agresją wobec Ukrainy. Szefowie państw poparli suwerenność ukraińską oraz jej integralność terytorialną. Dyplomaci zapewnili o poparciu dla uczestnictwa Ukrainy w NATO. Po raz kolejny zwrócili się także do Kremla o wycofanie sił wojskowych z pobliża granic z Ukrainą oraz z okupowanych terytoriów.

Jak oszacował minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow, Rosja zgromadziła w pobliżu granic jego państwa około 94,3 tys. żołnierzy. Reznikow przekazał, że istnieje prawdopodobieństwo „eskalacji konfliktu na dużą skalę” pod koniec stycznia.

– Nasza służba wywiadowcza analizuje wszystkie scenariusze, także te najgorsze. Zauważa, że ​​istnieje prawdopodobieństwo eskalacji na dużą skalę ze strony Rosji. Najbardziej prawdopodobny czas, kiedy [Rosja] będzie gotowa do ataku, to koniec stycznia – powiedział Reznikov.

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać