forum-0569546671-1900x1007

Tygodnik PIE: Współpraca polsko-brytyjska w kontekście Brexitu

Podziel się
Twitter
Email
Drukuj
Najnowsze wydania Tygodnika Gospodarczego PIE, poświęcone zostało m.in. wpływom Brexitu na polsko-brytyjskie stosunki gospodarcze, oraz obecnym trendom na reklamy w internecie.

W dalszym ciągu trwają negocjacje umowy regulującej unijno-brytyjskie układy gospodarcze. Wprawdzie Wielka Brytania korzysta ciągle z jednolitego rynku europejskiego, to skutki wyjścia z UE odbiły się już na niektórych płaszczyznach polsko-brytyjskiej współpracy handlowo-inwestycyjnej. Od chwili referendum zmniejszyła się dynamika polskiego handlu towarami z Wielką Brytanią. W latach 2015-2019 jej udział w polskim eksporcie zmalał z 6,7% do 6%. Z tego względu, stała się ona trzecim, co do wielkości, rynkiem zbytu polskich towarów, ustępując miejsca Czechom.

Blisko 20% polskiego eksportu na Wyspy stanowiły w 2019 r. artykuły rolno-spożywcze. Duże znaczenie miały również maszyny i urządzenia, wyroby przemysłu motoryzacyjnego, chemicznego oraz meble i tworzywa sztuczne. W przeciwieństwie do towarów, eksport usług rozwijał się dynamicznie. W latach 2015-2019 zwiększył się on o ponad 70%. Sześciokrotnie zwiększyła się również nadwyżka handlu usługami, osiągając w 2019r. poziom blisko 1,7 mld EUR.

Referendum spowodowało także wyraźne zmniejszenie zaangażowania brytyjskich inwestorów w Polsce. Decyzja o brexicie i związana z nią niepewność wpływały niekorzystnie nie tylko na brytyjskie inwestycje w naszym kraju, lecz także na klimat inwestycyjny w całej UE.

Wraz z końcem roku przestanie obowiązywać okres przejściowy, czasu na osiągnięcie kompromisu jest więc coraz mniej. Pewne jest, że unijno-brytyjska umowa o współpracy nie wejdzie w życie z początkiem 2021r. Istnieje jednak możliwość, że strony zgodzą się na „techniczne” przedłużenie okresu przejściowego.

Warto przeczytać: Tygodnik Gospodarczy PIE

Oprac. Mateusz Sidorowicz
foto: HENRY NICHOLLS / REUTERS / FORUM

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Warto przeczytać