turkey-g2ad52acb0_1920

Talibowie publikują dekret o prawach kobiet

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Przywódcy Afganistanu opublikowali w piątek dekret o prawach kobiet, w którym stwierdzają, że „kobieta nie jest własnością” mężczyzny. Codziennie 23 mln Afgańczyków zmaga się z głodem.
Reklama

Trzy miesiące po przejęciu władzy w Afganistanie Talibowie przedstawili dekret, w którym określono prawa kobiet.

– Kobieta nie jest własnością, ale szlachetną i wolną istotą ludzką; nikt nie może jej nikomu oddać w zamian za zawarcie porozumienia pokojowego lub zakończenia przemocy – czytamy w dokumencie.

W dekrecie podkreślono, że kobieta nie może być przedmiotem rozwiązania sporu czy zawarcia umowy. Wspomniano także o prawach kobiet do spadku po zmarłych mężach, również po zerwaniu związku małżeńskiego. Dekret nie wspomina jednak o prawach kobiet w zakresie edukacji czy pracy (prawa te zostały ograniczone w ostatnich miesiącach).

Dokument jest formą instrukcji postępowania dla organizacji oraz duchownych, aby zaczęli oni podejmować kroki do egzekwowania praw kobiet. Wcześniejsze prawo afgańskie też gwarantowało podobne prawa, które jednak nie były egzekwowane w sądach. Piątkowy dekret wzywa struktury rządu Talibów – szczególnie ministerstwa i sądy – do nagłośnienia danych praw i wprowadzenia ich w życie.

Afganistan mierzy się również z rosnącym problemem humanitarnym.  23 mln mieszkańców kraju (w 2020 r. kraj liczył blisko 39 mln mieszkańców) mierzy się z głodem. Organizacje humanitarne  przekazały w piątek, że przez międzynarodowe sankcje, ograniczenia bankowe i odmowy uznania rządu Talibów, nie są w stanie dostatecznie pomagać potrzebującym. Sankcje wpływają na niewypłacalność organizacji, co jest spowodowane przede wszystkim brakiem wsparcia państwa, którego aktywa zostały zamrożone. Jak podała dyrektor Międzynarodowego Komitetu Ratunkowego w Afganistanie (IRC) Vicki Aken, organizacja może obecnie wypłacić ze swojego konta bankowego maksymalnie 25 tys. dolarów miesięcznie, potrzebuje natomiast 400 tys. dolarów tygodniowo.

– Społeczność międzynarodowa odwraca się plecami, gdy kraj balansuje na przepaści katastrofy spowodowanej przez człowieka – komentował Dominik Stillhart, dyrektor operacyjny Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża (MKCK).

Organizacje pomocy humanitarnej wezwały społeczność międzynarodową do znalezienia rozwiązania problemu, z którym zmaga się afgański bank centralny, ponieważ samo odmrożenie aktywów pozwoliłoby wielu Afgańczykom uporać się z ubóstwem.

Oprac. KR

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać