EF02F183-3CA9-4267-9411-FD7C375A7A5C

Tajfun „Nanmadol” dotarł na południe Japonii. 9 mln ludzi wezwano do ewakuacji

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Japończycy od kilku dni żyją w strachu przed obawą, że „Nanmadol” uderzy ponownie. W wyniku uderzenia cyklonu w południowo-zachodnią część kraju zginęły dwie osoby, a co najmniej 69 zostało rannych. Japoński rząd wydał nakaz ewakuacji z obszarów, na których mieszka około 9,7 mln ludzi.
Reklama

Rząd wydał nakaz ewakuacji z obszarów, na których mieszka około 9,7 mln ludzi. Premier Japonii Fumio Kishida nakazał w poniedziałek przedstawicielom rządu „kontynuować ocenę szkód tak szybko, jak to możliwe”.

Tajfun „Nanmadol” spowodował, że wiatr osiągał prędkość do 108 km/godz. z maksymalnymi porywami do 162 km/godz. Z kolei państwowa agencja meteorologiczna JMA podała w komunikacie, że w niedzielę wiatr w porywach osiągał prędkość 234 km/godz.

Agencja Reutera informuje, że około 340 tys. gospodarstw domowych, głównie na wyspie Kiusiu, było w poniedziałek pozbawionych prądu.

Japonia przygotowywana na kolejne uderzenie

Japończycy zostali poinformowani przez wszystkie władze kraju, że do wtorku tajfun skieruje się na północny wschód i prawdopodobnie uderzy w Honsiu. Jest to największa japońska wyspa. Z kolei  agencja meteorologiczna JMA uważa, że tajfun „Nanmadol” ma skierować się nad Ocean Spokojny.

Eksperci nieustająco ostrzegają przed gwałtownymi wiatrami i osuwiskami błotnymi w zachodniej i północnej części Japonii.

Przypomnijmy, że w Japonii trwa obecnie sezon tajfunów. A w ciągu roku uderza w kraj około 20 burz. „Nanmadol” to 14 tajfun w tym roku.

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać

Reklama