parliament-324982_1920

Socjaldemokraci wygrywają wybory w Niemczech

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Niedzielne wybory do Bundestagu w Niemczech 25,7% głosów wygrała partia SPD, a dotychczasowy blok rządzący – CDU/CSU – uzyskał 24,1% poparcia. Obaj kandydaci głównych partii – Olaf Scholz (SPD) i Armin Laschet (CDU) – deklarują chęć utworzenia rządu.

Trzecią partią z największą ilością głosów są Zieloni – 14,8%. Następnie w rankingu pojawia się FDP z 11,5% głosów, AfD z 10,3% oraz Der Linke – 4,9%.

Wynik socjaldemokratów jest najwyższy od lat, natomiast Chadecji najniższy w historii i pierwszy raz od 2005 r. nie zagwarantował jej wygranej.

– [W wyniku CDU/CSU] nie ma nic niepokojącego. Gdyby pokonanym udało się stworzyć stabilną, zdolną do pracy koalicję, która miałaby nawet coś w rodzaju programu, byłby to pokaz działania demokracji – komentował tygodnik „Spiegel”.

– Trend spadkowy skazanej na zagładę (…) SPD został zatrzymany – i to jak. Olaf Scholz, jak nikt inny, prowadzi socjaldemokratów z powrotem na szczyt. Po raz pierwszy od czasów Gerharda Schroedera w 1998 roku partia ta może ponownie stać się najważniejszą siłą w Niemczech. Ale nic jeszcze nie zostało wygrane. To, czy będzie rządzić, jest kwestią otwartą – komentowała Wenke Boernsen.

Niemieccy politycy toczą rozmowy koalicyjne, które pozwolą osiągnąć większość w Bundestagu. Zarówno SPD i CDU/CSU mają możliwość utworzenia rządu, jeśli uda im się zawrzeć porozumienie z trzecią i czwartą partią z największą liczbą głosów. Według Deutsche Presse-Agentur, przedstawiciele Zielonych i FDP spotkają się, aby znaleźć wspólną płaszczyznę przed formalnymi rozmowami koalicyjnymi z dwoma większymi partiami.

Jeśli główną partią tworzącą koalicję Bundestagu zostanie SPD, kanclerzem ma zostać Olaf Scholz. Jeśli natomiast główną siłą koalicji będzie CDU/CSU, na czele rządu stanie Armin Laschet.

Oprac: KR
Źródło: DPA

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać

Reklama