ukraine-g69694d23c_1920

Siły ukraińskie zostały wyparte z centrum miasta Siewierodoniecka

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Ukraina poinformowała w poniedziałek, że jej siły zostały wyparte z centrum wschodniego miasta Sewerodoniecka, gdzie od tygodni trwają walki z Rosją. „Przeciwnik, przy wsparciu artylerii, przeprowadził operacje szturmowe w mieście Sewerodoniecku, odniósł częściowy sukces, odepchnął nasze jednostki od centrum miasta” – poinformowało ukraińskie wojsko w mediach społecznościowych.

Wspierane przez Moskwę siły separatystyczne oświadczyły, że miasto zostało „zablokowane” i wezwały ukraińskie wojska do „poddania się”.  Miejscowy gubernator Sergiusz Gajdaj przyznał, że „Rosjanie odnieśli w nocy częściowe sukcesy” w mieście. Dodał, że siły Rosji kontrolują „ponad 70 procent” miasta. Gajdaj powiedział, że zakłady chemiczne Azot, gdzie schroniło się 500 cywilów, w tym 40 dzieci, są „intensywnie ostrzeliwane” przez siły rosyjskie. „Próbujemy wynegocjować korytarz humanitarny dla cywilów – powiedział Gajdaj w osobnym nagraniu wideo na Telegramie. Dodał, że wysiłki te „na razie nie przynoszą rezultatów”.

Gajdaj powiedział wcześniej, że siły Rosji „gromadzą coraz więcej sprzętu”, aby „okrążyć” Sewerodonieck i pobliski Łysyczańsk. Dodał, że w ciągu ostatnich 24 godzin w wyniku ostrzału w Łysyczańsku, położonym po drugiej stronie rzeki od Sewerodoniecka, zginęło trzech cywilów, w tym sześcioletni chłopiec. Gubernator powiedział, że ukraińskie służby bezpieczeństwa zdemaskowały 50 „zdrajców” w Łysyczańsku, którzy jego zdaniem przekazywali informacje siłom rosyjskim. Doradca prezydenta Mikhaylo Podolyak powiedział w poniedziałek, że Kijów potrzebuje „ciężkiej broni”, aby zakończyć wojnę. Powiedział, że Kijów czeka na decyzję w sprawie dostaw broni po spotkaniu ministrów obrony państw zachodnich w Brukseli 15 czerwca.

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać