merlin_200232927_4f83e488-30fe-4439-bfc9-db288d7b327b-videoSixteenByNine3000

„Bez zaskoczenia” po rozmowach Rosji i NATO

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Bez przełomu i zaskoczenia – tak ambasador Polski przy NATO Tomasz Szatkowski skomentował spotkanie przedstawicieli krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego i Rosji. Rada NATO-Rosja została zwołana po prawie 2,5-letniej przerwie i uwidoczniła różnice zdań między stronami.
Reklama

„Myślę, że nie jesteśmy zaskoczeni, że nie osiągnęliśmy pełnej spójności zdań ze stroną rosyjską. Te różnice są zbyt duże. Ale wydaje się, że opcje pozostały na stole, jedną z tych opcji są rozmowy. Oczywiście rozmowy muszą się odbywać w duchu deeskalacji i poszanowania prawa międzynarodowego, także terytorialnej integralności Ukrainy, oraz praw członkowskich Sojuszu do obrony, także innych państw do wyboru swojej ścieżki bezpieczeństwa” – powiedział ambasador Polski przy NATO.

Sojusznicy jednomyślnie odrzucili dziś żądania Rosji dotyczące gwarancji, że NATO nie będzie rozszerzało się na Wschód i zredukuje swoje siły w Europie Środkowej. Sojusz Północnoatlantycki zagroził też Moskwie, że jeśli zaatakuje ponownie Ukrainę, to musi się liczyć z poważnymi konsekwencjami i surowymi sankcjami gospodarczymi. Szef NATO Jens Stoltenberg podkreślił, że w odpowiedzi Sojusz będzie musiał się zastanowić nad zwiększeniem liczebności wojsk na wschodniej flance.

Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Aleksander Gruszko powiedział, że w rozmowach z NATO w sprawie sytuacji na Ukrainie jego kraj nie pójdzie na kompromis, jest jednak gotów do dalszego dialogu.

Spotkanie było szczere i bezpośrednie, ale jednocześnie pokazało ogromne rozbieżności między obydwiema stronami” – mówił Aleksander Gruszko po posiedzeniu Rady NATO – Rosja w Brukseli.

Moskwa domaga się wstrzymania rozszerzenia NATO o państwa, które znajdują się na wschodniej flance sojuszu. To między innymi Finlandia, Gruzja i Ukraina. Rosja chce też, aby Sojusz Północnoatlantycki nie rozmieszczał nowych oddziałów wojskowych na swojej wschodniej flance, czyli między innymi w Polsce oraz na Litwie, Łotwie i Estonii.
Aleksander Gruszko powiedział też, że Rosja chce otrzymać pisemne odpowiedzi na swoje propozycje – czy zostaną one przyjęte, czy nie oraz dlaczego.

„Dobrze się dzieje, że dziś – choć nie wszystko jest tak, jakbyśmy chcieli – ale mamy jednak odpowiedź świata zachodniego i NATO, i Stanów Zjednoczonych, zdecydowanie nie taką, jakiej życzyłby sobie (Władimir) Putin” – powiedział w środę w TVP Info wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.

Zaznaczył, że podkreślono różnice stanowisk oraz to, że ani NATO, ani USA nie zgodzą się na żądania Rosji. Jabłoński ocenił, że tego typu wypowiedzi, jak szefa NATO, są zgodne z interesem Polski. Wiceszef MSZ zastrzegł jednak, że Rosja jest konsekwentna w swoich działaniach i z tego też względu należy pamiętać, że na tym sprawa się nie kończy.

„Rosja cały czas od kilkunastu lat konsekwentnie stara się podnosić stawkę i coraz bardziej przesuwać linię swoich żądań, tym samym stara się uzyskiwać dodatkowe korzyści” – zaznaczył. Jak mówił, bardzo dobrze, że dzisiaj słyszymy tego typu słowa, jednak najważniejsze jest to, żeby taka polityka była prowadzona w sposób konsekwentny.

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać