Prokuratura: możemy mówić o świadomym podpaleniu katedry, ogień wybuchł w kilku miejscach naraz

Podziel się
Twitter
Email
Drukuj
Przezyła rewolicję francuską, bombardowanie w czasie wojny, przeżyła pożar w 1972 r., który wymagał jej odbudowy do 2008 r. Dziś wszystko wskazuje na to, że sobotni pożar nie był dziełem przypadku czy też technicznej awarii.

Johanna Rolland mer Nantes twierdzi, że władze zrobią wszystko, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności pożaru, który wybuchł w katedrze św.Piotra i Pawła.

„Życzyłbym sobie, abyśmy mieli do czynienie z prawdziwym śledztwem w tej sprawie, nie tak jak w sprawie Notre Dame” – mówił Nicolas Dupont Aignan, francuski parlamentarzysta, na antenie BFM TV.

Śledczy twierdzą, że pożar katedry św. Piotra i Pawła rozpoczął się jednocześnie w trzech miejscach: koło organów – doszczętnie zniszczonych przez płomienie, oraz po obu stronach głównej nawy.

Jedynie szybkiej interwencji strażaków możemy zawdzięczać to, że katedra – jedna z największych i najpiękniejszych katedr we Francji – nie spłonęła. Jej budowa rozpoczęła się w 1434 roku i trwała ponad 400 lat. Jest miejscem spoczynku książąt Bretanii, świadkiem kultury i wiary,

WARTO PRZECZYTAĆ:

Francja – coraz wiecej profanacji kościołów

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Warto przeczytać