wildfire-4755030_1920

Pożary na zachodzie USA wywołują gęstą mgłę we wschodnich stanach

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
We wtorek m.in. w Nowym Jorku na skutek pożarów miasto wypełniła gęsta mgła. Obecnie największy pożar w USA – w stanie Oregon – rozrósł się do 1569 kilometrów kwadratowych.

Zanieczyszczenia, pozostające w powietrzu w konsekwencji wielkich pożarów na zachodzie stanów Zjednoczonych, przeniosły się aż na wschodnie wybrzeże, wywołując we wtorek duże zamglenie. Pył został zwiany przez silne wiatry m.in. z Kalifornii, Oregonu czy Montany.

W Nowym Jorku wskaźnik jakości powietrza (AQI) dla drobnego pyłu zawieszonego osiągnął 170. Poziom ten jest dziewięć razy wyższy od zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia i uważany za szkodliwy nawet dla zdrowych osób. W Filadelfii wskaźnik osiągnął 172. Inne północno-wschodnie miasta, w tym Boston i Hartford w stanie Connecticut, odnotowały poziom powyżej 150. Mieszkańcom miast zalecono noszenie masek na zewnątrz, aby ograniczyć wdychanie pyłu.

Na zachodzie Stanów Zjednoczonych płonie około 80 dużych pożarów. Największy z nich rozprzestrzenia się w stanie Oregon. Rozrósł się on do 1569 kilometrów kwadratowych. Pożary rosną również po obu stronach kalifornijskiej Sierra Nevada. W hrabstwie Alpine, w tak zwanych Alpach Kalifornijskich, pożar Tamarack spowodował ewakuację kilku społeczności (zajął 158 kilometrów kwadratowych).

Wyjątkowo suche warunki i fale upałów związane ze zmianami klimatycznymi sprawiły, że pożary są trudniejsze do zwalczania. Zmiany klimatyczne sprawiły, że w ciągu ostatnich 30 lat w zachodnich stanach USA było znacznie cieplej i bardziej sucho niż do tej pory. Pożary, powodowane ekstremalnymi warunkami pogodowymi, mają  być częstsze i trudniejsze do opanowania w przyszłości.

Oprac.: KR
Źródło: AP, FRANCE24

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać