istanbul-5809612_1920

Polski konsul w Stambule ocalił w czasie II Wojny Światowej tysiące ludzkich istnień

Podziel się
Twitter
Email
Drukuj
Wojciech Rychlewicz — polskim konsul w Stambule, w czasie II Wojny Światowej uratował według szacunków 2 000 ludzkich istnień przed pewną śmiercią – pisze Robert BOGDAŃSKI na portalu „Wszystko Co Najważniejsze”. Jak podaje autor, podczas II wojny światowej Rychlewicz wydawał polskie dokumenty tysiącom żydowskich uchodźców, co umożliwiało im przedostanie się do obu Ameryk i Palestyny.

„Wojciech Rychlewicz, polski konsul służący w Stambule we wczesnym okresie wojny był „trybikiem” w urzędowej machinie. Trybikiem, który usiłował wyrwać z ogromnych trybów maszyny Holocaustu pojedyncze ludzkie istnienia. Posługiwał się przy tym bronią sobie właściwą: dokumentami, które fałszował, by oszukać morderców” – czytamy w artykule na łamach „Wszystko Co Najważniejsze”. Dopiero dziś, 80 lat po tym, co zrobił, dowiadujemy się o jego wkładzie w ratowanie ludzi skazanych na Zagładę.

Rychlewicz, jak czytamy, na ogół zaświadczał o tym, że przybysze do Turcji, uciekając przez wojnenną pożogą są katolikami, rzadziej, że są protestantami lub muzułmanami. Znamy też co najmniej jedno fałszywe świadectwo chrztu i fałszywe poświadczenie polskiej narodowości. – Konsul czynił to ze świadomością, że poświadcza nieprawdę – podkreśla autor tekstu we „Wszystko Co Najważniejsze”.

Nie znamy liczby wydanych zaświadczeń. Do tej pory odnaleziono dokumenty dotyczące około 330 osób, które znalazły się w transportach uchodźczych z Turcji na południe i potem dotarły do różnych krajów: Palestyny, Iraku, Indii, Brazylii, Stanów Zjednoczonych. Na podstawie innych źródeł można szacować, że działalność Rychlewicza mogła pomóc nawet dwóm tysiącom uchodźców.

WARTO PRZECZYTAĆ:

Robert BOGDAŃSKI: „Ładoś ze Stambułu”. Odkrywamy nieznanego sprawiedliwego

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Warto przeczytać