49900771276_08bd6d9466_k

Po przetestowaniu 10 milionów mieszkańców miasta: „Wuhan jest bezpieczne”

Podziel się
Twitter
Email
Drukuj
Chińskie miasto Wuhan, w którym koronawirus został po raz pierwszy wykryty pod koniec ubiegłego roku, twierdzi, że przetestowało prawie 10 milionów mieszkańców w bezprecedensowej 19-dniowej kampanii sprawdzającej całe miasto – informuje Al-Dżazira.

Wysiłek zidentyfikował tylko 300 pozytywnych przypadków, z których żaden nie miał objawów. Żadna z 1174 osób zidentyfikowanych jako bliskie kontakty tych pacjentów również nie miała choroby, co sugeruje, że wirus się nie rozprzestrzenia. Jest to potencjalnie zachęcający rozwój badań z powodu powszechnej obawy, że zarażeni ludzie bez objawów mogą rozprowadzać chorobę.

„To nie tylko sprawia, że mieszkańcy Wuhan czują się swobodnie, ale także zwiększa zaufanie obywateli do całych Chin”, powiedział Feng ZIJIAN, wiceprezes Chińskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom.

Nie ma jeszcze ostatecznej odpowiedzi na temat ryzyka związanego z przypadkami bezobjawowymi, a niepotwierdzone dowody i badania do tej pory dawaly sprzeczne odpowiedzi.

Lokalne władze ogłosiły we wtorek, że miasto przeprowadziło 9,9 miliona testów od 14 maja do 1 czerwca. Jeśli te testowane wcześniej przypadki zostaną uwzględnione, to prawie wszyscy obywatele w wieku powyżej pięciu lat w mieście liczącym 11 milionów ludzi zostali przetestowani, powiedział Li Lanjuan, członek zespołu ekspertów Narodowej Komisji Zdrowia.

„Miasto Wuhan jest bezpieczne”. Kampania powszechnego testowania mieszkańców miasta o wartości 900 milionów juanów (125 milionów dolarów) rozpoczęła się po wykryciu niewielkiej liczby przypadków osób zarażonych koronawirusem w osiedlu mieszkaniowym. Wzbudziło to publiczne obawy o możliwą drugą falę infekcji. Szybkie testowanie tak wielu ludzi było możliwe częściowo dzięki testom wsadowym, w których próbki od nawet pięciu osób są mieszane razem. Jeśli wynik jest pozytywny, ludzie są indywidualnie testowani.

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Warto przeczytać