Josep Borrell Fontelles

ONZ nie udało się zebrać 10 miliardów dolarów na pomoc dla Syryjczyków

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Unia Europejska, Stany Zjednoczone i dziesiątki innych narodów obiecały we wtorek przeznaczyć 6,4 miliarda dolarów na pomoc ludziom dotkniętym pogłębiającym się kryzysem humanitarnym i gospodarczym w Syrii oraz pomóc sąsiednim krajom przyjmującym uchodźców. Nie udało się zebrać zakładanych na ten cel 10 miliardów dolarów.
Reklama

Obietnica pomocy pojawiła się ostatniego dnia dorocznej konferencji, której współorganizatorami są ONZ i UE, w obliczu pogłębiającej się pandemii koronawirusa. Konflikt w Syrii wkroczył w 11. rok bez politycznego rozwiązania. Ogłaszając całkowite zobowiązanie, komisarz UE ds. Zarządzania kryzysowego Janez Lenarcic powiedział, że oprócz dotacji instytucje finansowe i darczyńcy zaoferowali pożyczki w wysokości 7 miliardów dolarów.

„Dziesięć lat po tym, jak Syryjczycy pokojowo wyszli na ulice, prosząc o wolność, sprawiedliwość i perspektywy gospodarcze, żądania te są nadal niespełnione, a kraj pogrąża się w chaosie” – powiedział Josep Borrell, główny dyplomata UE.

UE oświadczyła, że zobowiązała się do przyznania 3,7 mld euro (4,3 mld USD) w 2021 r. i później, przy czym 1,12 mld EUR (1,31 mld USD) pochodzi z ramienia Komisji Europejskiej i 2,6 mld EUR (3 mld USD) z 27 państw członkowskich UE.

Globalne zobowiązania były niższe niż w zeszłym roku, kiedy łącznie zebrano 7,7 miliarda dolarów. Przed konferencją ONZ i inne grupy pomocowe oświadczyły, że szukają ponad 4 miliardów dolarów na pomoc dla Syrii, co jest ich największym dotychczas apelem. Poproszono o kolejne 5,8 miliarda dolarów, które można przeznaczyć na pomoc prawie 6 milionom syryjskich uchodźców. Grupa 37 agencji pomocowych stwierdziła, że są rozczarowani.

„Chociaż z zadowoleniem przyjmujemy zobowiązania krajów, które utrzymały swoje fundusze na podobnym poziomie jak w zeszłym roku lub je zwiększyły, podobnie jak Niemcy, bardzo rozczarowuje nas widok dwóch głównych darczyńców, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, odwracających się plecami do trudnej sytuacji Syryjczyków. – powiedzieli – „Będzie to miało niszczycielski wpływ na ich życie”.

Ambasador USA przy Organizacji Narodów Zjednoczonych Linda Thomas-Greenfield ogłosiła, że pomoc humanitarna USA na 2021 r. przekroczy 596 mln USD. Departament Stanu powiedział, że z tej pomocy skorzystają mieszkańcy Syrii i uchodźcy w sąsiedniej Turcji, Libanie, Jordanii, Iraku i Egipcie.

Dekada rozlewu krwi w Syrii doprowadziła do śmierci ponad pół miliona ludzi i wywołała exodus uchodźców, który zdestabilizował sąsiednie kraje i wpłynął na Europę. Według ONZ 13,4 mln ludzi w Syrii – czyli ponad połowa ludności kraju sprzed wojny – potrzebuje pomocy. To 20% wzrost w porównaniu z zeszłym rokiem.

W obliczu pandemii koronawirusa sytuacja humanitarna Syrii pogorszyła się. Lokalna waluta załamała się, a ceny żywności poszybowały – wzrosły o 222% w stosunku do zeszłego roku. Dziewięć na 10 osób żyje poniżej progu ubóstwa, a w północno-zachodniej Syrii, obszarze zajmowanym przez rebeliantów, blisko trzy czwarte z 4,3 miliona mieszkańców nie ma dostępu do żywności. „Sytuacja Syryjczyków w ich własnym kraju i krajach sąsiednich jest gorsza niż kiedykolwiek w ciągu ostatnich dziewięciu lat”, powiedział szef organizacji humanitarnej ONZ Mark Lowcock. „Jest mniej przemocy, ale więcej cierpienia”.

Niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas obiecał we wtorek w imieniu Niemiec przeznaczenie 1,738 miliarda euro (2 miliardy dolarów), kwotę, którą określił jako największe zobowiązanie tego kraju od czterech lat. „Tragedia w Syrii nie może trwać kolejne dziesięć lat” – powiedział. „Zakończenie jej zaczyna się od przywrócenia nadziei”.

W międzyczasie Wielka Brytania obniżyła swoje zobowiązanie do „co najmniej” 205 milionów funtów (281 milionów dolarów), w porównaniu z 300 milionami (411,8 miliona dolarów) w zeszłym roku. „Decyzja podjęta zaledwie kilka tygodni po dziesiątej rocznicy konfliktu jest głęboko niepokojąca, zwłaszcza biorąc pod uwagę duży wpływ brytyjskiej pomocy w ciągu ostatnich dziesięciu lat” – powiedział David Miliband, przewodniczący grupy pomocowej Międzynarodowego Komitetu Ratunkowego.

Wzywając do politycznego rozwiązania konfliktu, Borrell powiedział, że przyszłość Syrii „nie należy do żadnej frakcji ani do żadnej z zewnętrznych potęg. To do Syryjczyków należy kształtowanie negocjacji prowadzonych przez Syryjczyków pod auspicjami ONZ”.

Rząd syryjski odzyskał kontrolę nad największymi miastami w kraju, ale duże połacie Syrii nadal są w posiadaniu rebeliantów. Wśród zwolenników prezydenta Baszara Assada są Rosja i Iran, a opozycję poparły Turcja i mocarstwa zachodnie. Geir Pedersen, specjalny wysłannik ONZ do Syrii, powiedział, że zawieszenie broni jest „pilniejsze niż kiedykolwiek” i wyraził zaniepokojenie zagrożeniem ze strony grup ekstremistycznych. „Odrodzenie się tych grup i terytorialne udziały niektórych z nich nie mogą pozostawić społeczności międzynarodowej obojętnej” – powiedział. „Jednocześnie jasne jest, że wyzwanie to można rozwiązać jedynie w sposób zgodny z prawem międzynarodowym i zasadami ochrony ludności cywilnej. ”

Lowcock podkreślił kluczowe znaczenie udzielania wsparcia dzieciom syryjskim, nie tylko ze względów humanitarnych, ale także ze względów strategicznych. „Jak myślimy, jakie będą te dzieci jako dorośli, jeśli nigdy nie pójdą do szkoły, jeśli wszystko, co znają, to świat wojny, jeśli wszystko, co widzą, to cierpienie?” – powiedział.

Według UNICEF – Funduszu Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci – w wojnie domowej zginęło lub zraniono prawie 12 000 dzieci, a miliony nie uczęszczały do szkoły.

Oprac. Mateusz Krawczyk
Źródło: FRANCE 24, AFP
foto: Unia Europejska

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać

Reklama