omicron-effect-beijing-olympics-211130-1180

Olimpiada w Pekinie stoi pod znakiem zapytania z powodu ognisk koronawirusa

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
TAIPEI, Tajwan (AP) – Na kilka tygodni przed Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi w Pekinie, Chiny walczą z wieloma ogniskami koronawirusa w pół tuzinie miast, z jednym najbliżej stolicy, napędzanym przez wysoce zakaźny wariant omicron.
Reklama

Mając na uwadze sukces Igrzysk i godność narodową Chin, Pekin zaostrza swoją politykę „zerowej tolerancji” wobec COVID-19.

W całych Chinach ponad 20 milionów ludzi znajduje się na kwarantannie.

Chiny stosowały bezkompromisową politykę niemal od początku pandemii, poczynając od bezprecedensowego kroku, jakim było odcięcie 11 milionów ludzi w centralnym mieście Wuhan, gdzie po raz pierwszy wykryto wirusa, oraz w innych częściach prowincji Hubei w styczniu 2020 roku.

Dzięki blokadom, ścisłym kontrolom granicznym i śledzeniu kontaktów wspomaganemu przez wzmożony nadzór cyfrowy udało się uporać z lokalnymi ogniskami choroby. Jak dotąd środki te powstrzymały wirusa przed rozprzestrzenieniem się na cały kraj. Wskaźnik szczepień wynosi obecnie ponad 85%.

W związku z Olimpiadą, która ma się rozpocząć 4 lutego, kluczowym pytaniem jest to, czy zabezpieczenia Pekinu wytrzymają w obliczu wariantu omicron.

„Myślę, że jest to naprawdę krytyczny moment dla Chin. Czy uda się powstrzymać omicron?” – powiedział Dali Yang, profesor chińskiej polityki na Uniwersytecie w Chicago.

Chiny zgłosiły w czwartek 124 przypadki zachorowań w kraju, w tym 76 w prowincji Henan i 41 w Tianjin. Władze zgłosiły w sumie 104,379 przypadków, z czego 3,460 jest obecnie aktywnych, i 4,636 zgonów, liczba ta nie zmieniła się od miesięcy.

„Olimpijska bańka w Pekinie jest nawet bardziej rygorystyczna niż w Tokio, które było w większości skuteczne w powstrzymywaniu transmisji, pomimo pojedyńczych przypadków”– powiedział Kenji Shibuya, dyrektor badań w Tokijskiej Fundacji Badań nad Polityką i ekspert w dziedzinie zdrowia publicznego.

Urzędnicy, sportowcy, personel i dziennikarze będą podróżować między hotelami a miejscami zawodów specjalnie wyznaczonymi pojazdami w systemie, który określa się mianem zamkniętego obiegu. Po opuszczeniu bańki olimpijskiej, Chińczycy będą musieli poddać się trzytygodniowej kwarantannie.

Kei Saito, wirusolog z Uniwersytetu Tokijskiego, powiedział, że jeśli środki te będą ściśle egzekwowane, władze Chin powinny być w stanie zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa wewnątrz bańki.

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać