„Mateusz Morawiecki odniósł kolejny, po zwycięstwie wyborczym Andrzeja Dudy, wielki sukces dla Polski” – mówi Jarosław Kaczyński

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
„Wynik szczytu Unii Europejskiej to ogromny sukces Polski, uzyskaliśmy najwięcej jak było można. Sukces negocjacji pokazał, że bajką jest nasza izolacja w UE. Bajką jest też to, że nie jesteśmy w stanie budować koalicji, prowadzić pomysłowych rozgrywek – ocenił prezes PiS w rozmowie z PAP.
Reklama

Analityk Michał Kamiński z projektu 300 Gospodarka ocenił, że 700 miliardów złotych dla Polski to sprawia, że lata 20. XXI wieku to może być złota dekada.

Gratuluje premierowi Mateuszowi Morawieckiemu także prof. Zdzisław Krasnodębski w rozmowie z Frondą. Profesor twierdzi: że „niewątpliwie mamy do czynienia z sukcesem. Tego rodzaju negocjacje są bardzo trudne, wchodzą tu w grę bardzo różne cele i interesy. Naszym celem było uzyskanie jak największych funduszy, zarówno z Funduszu Odbudowy, Generation Europe, jak i z wieloletnich ram finansowych. Suma ta jest potężna, znacznie większa niż kiedykolwiek uzyskaliśmy”.

„Znając mechanizmy unijne, można panu Morawieckiemu szczerze pogratulować” – mówi prof. Krasnodębski.

„Były tu trzy najbardziej istotne kwestie. Pierwsza to podział na dotacje i na kredyty (dodam, że podział ten był istotny dla czwórki, potem piątki państw blokujących przez pewien czas porozumienie; oni tu również uzyskali jakiś sukces, gdy chodzi o zmniejszenie funduszy przeznaczonych na same dotacje). Druga kwestia to kwestie klimatyczne. Jesli chodzi o cele klimatyczne, to również możemy mówić tu o polskim sukcesie. Walczyliśmy cały czas, aby nie doszło do stworzenia zapisów, by cele te miały być osiągane na poziomie państw narodowych. Środki na nie przeznaczone mają służyć, by to Unia jako całość osiągnęła neutralność klimatyczną. Trzecia sprawa dotyczy zapisu na temat praworządności. Mamy tu do czynienia z rodzajem kompromisu, jak to w Unii bywa. Jest owszem, odnośnik, ale jest on zupełnie inny, niż życzyliby sobie ci, którzy usiłują grać tym instrumentem praworządności przeciwko Polsce. Chcieli oni twardego zapisu, który pozwalałby na odebranie czy nie przyznawanie środków w razie zarzutów wobec danego państwa o niepraworządność. Takiego zapisu nie ma. Nie ma zapisu o sankcjach. W dokumencie jest mowa o tym, że w przyszłości Komisja zaproponuje pewien mechanizm głosowania kwalifikowaną wiekszością, jednak będzie to głosowane potem przez Radę Europejską. To wszystko jest w duchu unijnym” – mówi prof. Krasnodębski w rozmowie dla Frondy.

LINK

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać

Reklama