75C689C3-7A77-4FCD-BEE9-AEF694E3C5F6

KE: w budżecie UE nie ma już pieniędzy na pomoc Ukrainie

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Komisja Europejska wskazuje, że w budżecie Unii Europejskiej na lata 2021-2027 nie ma wystarczających środków, by odpowiedzieć na potrzeby wynikające z wojny trwającej na Ukrainie. Chodzi m.in. o wsparcie finansowe dla Kijowa.

O dodatkowych środkach unijnych dla Ukrainy rozmawiali we wtorek unijni ministrowie ds. finansów i gospodarki.

„Musimy pomóc Ukrainie. To racja stanu Unii Europejskiej” – mówił europoseł Prawa i Sprawiedliwości Bogdan Rzońca. „Dzisiaj najważniejszą sprawą jest wojna na Ukrainie, ważniejszą nawet niż inflacja w UE. Jeśli nie pomożemy Ukrainie w najbliższych miesiącach – my jako UE, ale też świat, USA, Wielka Brytania, Kanada, Władimir Putin może wygrać” – dodał.

Podczas ostatniego posiedzenia komisji budżetowej PE w Brukseli, szef Dyrekcji Generalnej ds. budżetu Komisji Europejskiej Gert Jan Koopman mówił, że „budżet UE w obecnym kształcie nie jest w stanie temu wszystkiemu sprostać. (…) Potrzebujemy więcej pieniędzy albo musimy całkowicie zmienić nasze priorytety, ale osobiście nie wierzę, aby ta druga opcja była możliwa. W budżecie UE 98 proc. wydatków zostało alokowanych”. Dodał, że w związku z tym Komisja Europejska może w imieniu krajów UE pożyczać środki na rynkach finansowych, a państwa członkowskie mogą samodzielnie udzielać grantów.

Europoseł Platformy Obywatelskiej Jan Olbrycht w wypowiedzi dla PAP powiedział, że „w obecnym budżecie UE nie ma wystarczających pieniędzy, by stawiać czoła wyzwaniom, z jakimi mierzą się Ukraina i UE po wybuchu wojny”. Europoseł dodał, że należy dokonać pilnej rewizji budżetu. „Mam na myślę zwiększenie wielkości unijnych ram finansowych, jak i wprowadzenie nowych mechanizmów wewnętrznych, dzięki którym środki unijne, które nie zostały wydane, zostaną w budżecie” – podkreślił.

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać