facebook-1905890_1920

Facebook ujawni zapisy treści, które przyczyniły się do ataków na Rohingjów w Birmie

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Czwartkowy wyrok amerykańskiego sądu federalnego zobowiązał platformę mediów społecznościowych Facebook do ujawnienia treści związanych z przemocą wobec Rohingjów w Birmie. Sąd odrzucił argument o ochronie prywatności użytkowników.

W 2018 roku śledczy ONZ ds. praw człowieka stwierdzili, że Facebook odegrał kluczową rolę w rozpowszechnianiu mowy nienawiści, która podsycała przemoc wobec mniejszości muzułmańskiej Rohingja i zmusiła ponad 730 tys. osób do ucieczki z regionu, w którym dokonywano masowych zabójstw, gwałtów oraz gdzie palono wioski. Według śledztwa przeprowadzonego przez agencję Reuters, w ciągu roku na Facebooku znaleziono ponad tysiąc treści, które uderzały w Rohingjów i innych muzułmanów.

Facebook odmówił udostępnienia zapisów usuniętych wcześniej treści, które miałyby pomóc w dochodzeniu amerykańskim śledczym. Według platformy udostępnienie treści oraz danych naruszyłoby prawo Stanów Zjednoczonych, które zabrania usługom komunikacji elektronicznej ujawniania wiadomości użytkowników.

– Facebook zajmujący się prawami do prywatności jest pełen ironii. Witryny informacyjne mają całe sekcje poświęcone brudnej historii skandali związanych z prywatnością na Facebooku – komentował sędzia orzekający w sprawie.

Jak twierdzi rzecznik platformy, firma już wcześniej „dobrowolnie i zgodnie z prawem” ujawniła dane Niezależnemu Mechanizmowi Narodów Zjednoczonych dla Birmy (przy ONZ). Według rzecznika, Facebook analizuje teraz orzeczenie sądu. Jak informuje agencja Reuters, platforma zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności za rozprzestrzenianie się mowy nienawiści, jednak podczas nasilającej się agresji w 2017 r., jak oświadczył sam Facebook, reakcje były zbyt wolne, aby zapobiec dezinformacji i nienawiści.

Oprac. KR
Źródło: REUTERS

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać

Reklama