48079022503_754a52f996_k

Dziewięciu uczestników prodemokratycznych protestów w Hongkongu postawionych w stan oskarżenia

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Dziewięciu działaczy z Hongkongu grozi więzienie po tym, jak zostali w czwartek postawieni w stan oskarżenia za ich rolę w zorganizowaniu jednego z największych protestów demokratycznych, które miały ogarnąć miasto w 2019 roku.
Reklama

Wśród oskarżonych są niektórzy z najwybitniejszych działaczy na rzecz demokracji w mieście, którzy spędzili dziesięciolecia na próżno prowadząc kampanię o powszechne prawo wyborcze.  Wśród nich są Martin Lee, 82-letni adwokat, który kiedyś został wybrany przez Pekin do pomocy w napisaniu mini-konstytucji Hongkongu, oraz Margaret Ng, 73-letnia adwokat i była prawniczka opozycji. Jednym z skazanych jest potentat medialny Jimmy Lai, który obecnie przebywa w areszcie po aresztowaniu na mocy nowego prawa bezpieczeństwa narodowego w Pekinie. Aresztowany został również Leung Kwok-hung, polityk opozycji znany pod przydomkiem „Długowłosy”, który również został zatrzymany pod zarzutem bezpieczeństwa narodowego. Inni aresztowani są czołowymi członkami Civil Human Rights Front (CHRF), koalicji, która zorganizowała serię protestacyjnych wieców w 2019 roku.Siedmiu zostało uznanych za winnych w czwartek przez Sąd Okręgowy w Hongkongu za zorganizowanie i świadomy udział w nieuprawnionym zgromadzeniu. Dwóch innych osób przyznało się wcześniej do winy. Grozi im do pięciu lat więzienia.

Grupa została oskarżona o zorganizowanie nieautoryzowanego zgromadzenia 18 sierpnia 2019 r. – jednego z największych w Hongkongu, kiedy ludzie protestowali przez siedem miesięcy, wzywając do demokracji. Organizatorzy twierdzili, że w proteście wzięło udział 1,7 miliona osób – prawie co czwarty mieszkaniec Hongkongu – choć tę liczbę trudno było samodzielnie zweryfikować. Był to z pewnością jeden z największych protestów tego roku, w którym gęste tłumy maszerowały spokojnie godzinami pod morzem parasoli. Protesty w Hongkongu mogą odbywać się tylko za zgodą władz.

Prokuratorzy oskarżyli grupę o łamanie poleceń policji tego dnia i zachęcanie tłumów do przemarszu przez główną część Hongkongu, powodując zakłócenia w ruchu drogowym.

Brytyjski prawnik David Perry, zatrudniony przez rząd Hongkongu jako główny prokurator, ustąpił po miażdżącej krytyce ze strony rządu Wielkiej Brytanii i brytyjskich organów prawnych w związku z jego decyzją o podjęciu pracy. Od 2019 roku protesty są prawie zabronione, a władze odmówiły pozwolenia ze względów bezpieczeństwa lub później z powodu pandemii.

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać

Reklama