26615938934_3779d89434_k

Erdogan wzywa do bojkotu francuskich towarów

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
W krajach muzułmańskich rozprzestrzeniają się wezwania do bojkotu francuskich towarów, w odpowiedzi na politykę tego kraju w następstwie zamordowania nauczyciela Samuela Paty’ego oraz w odpowiedzi na przyjęcie francuskiej strategii walki z radykalnym islamem. Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan został w poniedziałek pierwszą głową państwa, który przyłączył się do wezwań do bojkotu. Francuskie towary były już ściągane z półek supermarketów w Katarze i Kuwejcie.
Reklama

„Nie kupuj francuskich towarów” – powiedział Erdogan w telewizyjnym przemówieniu z Ankary, jeszcze bardziej potęgując krytykę wobec francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona.

Reakcja Erdogana wynika z komentarzy wygłoszonych przez Macrona po zamordowaniu 16 października nauczyciela historii, który pokazał karykatury Proroka Mahometa podczas dyskusji klasowej na temat wolności słowa. Przedstawienia Proroka Mahometa są zakazane w islamie i są obraźliwe dla wielu muzułmanów. W następstwie morderstwa Samuela Paty’ego prezydent Francji poprzysiągł walkę z islamistami, mówiąc, że Francja nie „zrezygnuje” z prawa do karykatur i z prawa do ośmieszania postaci politycznych i religijnych. Rząd Macrona rozpoczął także działania związane z regulacją organizacji meczetów w tym kraju oraz wobec organizacji muzułmańskich podejrzanych o szerzenie mowy nienawiści.

Komentarze Macrona wywołały w weekend protesty w kilku krajach z większością muzułmańską. Ludzie palili zdjęcia Macrona w Syrii i podpalali francuskie flagi w stolicy Libii, Trypolisie. Chcąc uspokoić obecną reakcję na Francję, Francuska Rada Wiary Muzułmańskiej oświadczyła w poniedziałek, że muzułmanie „nie są prześladowani” we Francji i „swobodnie praktykują swoją religię”.

Szef francuskiej federacji pracodawców MEDEF powiedział w poniedziałek, że bojkot, który nazwał „głupotą”, był wyraźnie złą wiadomością dla firm, które już mocno ucierpiały w wyniku pandemii koronawirusa. „Ale nie ma mowy o poddaniu się szantażowi” – powiedział Geoffroy Roux de Bezieux w francuskiej stacji radiowej RMC. „To kwestia trzymania się naszych republikańskich wartości (…). Jest czas, aby zasady były ważniejsze niż biznes”. Szef MEDEF poparł stanowisko rządu i wezwał firmy do „oparcia się temu szantażowi i, niestety, zniesienia tego bojkotu”, który, jak powiedział, pozostaje na razie „dość zlokalizowany”.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Francji wezwało kraje Bliskiego Wschodu do zapobiegania bojkotom. Francuski minister handlu Franck Riester powiedział w poniedziałek dziennikarzom, że rząd nie planuje działań odwetowych wobec  produktów tureckich. – Bojkoty prawdopodobnie będą miały tylko marginalny wpływ na francuski eksport – powiedziała francuska ekonomistka Stéphanie Villers. „Gdyby istniał prawdziwy zamiar zaszkodzenia francuskiej gospodarce, wówczas wszystkie francuskie produkty zostałyby zbojkotowane” – powiedziała Villers w wywiadzie dla radia RTL, powołując się na bardziej lukratywne sektory lotnictwa i luksusu, na które bojkot nie miał wpływu.

Eksport broni stanowi lwią część francuskiego handlu z krajami takimi jak Katar i Kuwejt, powiedział Frédéric Encel, profesor geopolityki w Paris Business School francuskiemu dziennikowi Le Parisien. „Negocjowanie takich umów trwa latami (…) Żaden meczet ani organizacja pozarządowa nie może powstrzymać sprzedaży francuskich bombowców lub myśliwców Rafale (…) Ze względów ekonomicznych rządy dopilnują, aby akcja protestacyjna pozostała marginalna”. Frédéric Encel dodał, że „dla większości krajów muzułmańskich Unia Europejska jest ważniejszym partnerem handlowym niż Chiny, Stany Zjednoczone czy Indie. Nie mogą ryzykować nałożenia sankcji na swojego głównego partnera handlowego”.

Europejscy przywódcy zjednoczyli się ze stanwiskiem prezydenta Francji i zagrozili odpowiedzią w wyniku ataków Erdogana na Macrona. „Są to zniesławiające komentarze, które są całkowicie nie do przyjęcia, szczególnie w kontekście przerażającego zabójstwa francuskiego nauczyciela Samuela Paty’ego przez islamskiego fanatyka” – powiedział w poniedziałek dziennikarzom rzecznik niemieckiej kanclerz Angeli Merkel Steffen Seibert. Premierzy Włoch, Holandii i Grecji również wyrazili poparcie dla Francji, podobnie jak przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. „Słowa prezydenta Erdogana skierowane do prezydenta Emmanuela Macrona są nie do przyjęcia” – napisał na Twitterze holenderski premier Mark Rutte, dodając, że Holandia opowiada się za „wolnością słowa i przeciw ekstremizmowi i radykalizmowi”. Premier Włoch Giuseppe Conte napisał na Twitterze: „Osobiste zniewagi nie pomagają w realizacji pozytywnej agendy, którą UE chce mieć z Turcją, ale odsuwają dalsze rozwiązania”.

Erdogan nie jest jedyną głową państwa, która upomniała Francję i jej prezydenta za rzekome obrażanie muzułmanów. W serii tweetów opublikowanych w niedzielę, premier Pakistanu Imran Khan oskarżył Macrona o „atakowanie islamu, najwyraźniej bez żadnego zrozumienia”. Khan dodał: „Prezydent Macron zaatakował i zaszkodził nastrojom milionów muzułmanów w Europie i na całym świecie”.

Źródło: FRANCE 24

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać