Reklama
Reklama
eye-1686932_1920

Australia chce zmusić gigantów mediów społecznościowych do płacenia mediom za tworzone przez nie treści. Google grozi wycofaniem się z Australii

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Google zagroził zamknięciem swojej wyszukiwarki w Australii, jeśli rząd będzie kontynuował plan zmuszenia grup Big Tech do płacenia mediom za ich zawartość.

Mel Silva, dyrektor zarządzająca Google Australia, powiedziała w piątek na przesłuchaniu w Senacie w Canberze, że przepisy są „niewykonalne” i „nierozsądne”, co zaostrzyło trwające miesiące spory między firmami technologicznymi a rządem. „Gdyby ten przepis stał się prawem, Google nie miałoby innego wyjścia, jak tylko zaprzestać działalności wyszukiwarki w Australii” – powiedziała Silva. Sytuacja w Australii pojawia się, gdy Google, Facebook i inne firmy z Doliny Krzemowej stają w obliczu coraz większej kontroli ze strony globalnych organów regulacyjnych w związku z ich dominacją na rynku. Canberra określiła prawodawstwo jako „wiodące na świecie” i niezbędne do stworzenia zrównoważonego krajobrazu medialnego. Przepis dotyczy systemu arbitrażowego, który podejmowałby wiążące decyzje w sprawie opłat, jakie grupy mediów społecznościowych muszą płacić firmom medialnym. Google, który jest również właścicielem popularnego serwisu wideo YouTube, już wyraził zdecydowany sprzeciw wobec proponowanych przepisów. Szacuje się, że firma ma w Australii ponad 19 milionów użytkowników miesięcznie, według krajowego organu nadzorującego konkurencję konsumencką, co oznacza, że ​​zdecydowana większość wyszukiwań online przechodzi przez Google. Facebook również sprzeciwia się temu prawu i powtórzył ostrzeżenie na piątkowym przesłuchaniu, że uniemożliwi Australijczykom dzielenie się wiadomościami na swojej platformie, jeśli ustawa zostanie przyjęta.

Scott Morrison, premier Australii powiedział na konferencji prasowej w piątek, że „nie reagujemy na groźby”. Mel Silva powiedziała, że ​​zmuszanie Google do płacenia stronom medialnym za linki do ich treści złamałoby „podstawową zasadę działania sieci. . . ustanowienie niemożliwego do utrzymania precedensu dla naszej firmy, internetu i gospodarki cyfrowej”. Opuszczenie australijskiego rynku to „ostatnia rzecz, jakiej byśmy chcieli – zwłaszcza, gdy istnieje droga do praktycznego rozwiązania, który pozwala nam wspierać australijskie dziennikarstwo bez zatrzymywania wyszukiwarki” – dodała.

Google uruchomił w październiku funkcję mobilną o nazwie Google News Showcase w celu ustalenia nowych warunków handlu z grupami medialnymi. Google powiedział wcześniej, że program, który ma prawie 450 partnerów na całym świecie, „wstrzymuje się” w Australii. Jednak pani Silva powiedziała w piątek, że inicjatywa ta może umożliwić Google zawarcie umów handlowych z wydawcami w kraju. Głosowanie nad australijskim ustawodawstwem spodziewane jest na początku tego roku.

Oprac. MKr
Źródło: FINANCIAL TIMES
Reklama

Warto przeczytać

Reklama