Navalny_zelenka

Amnesty International pozbawia Nawalnego statusu „więźnia sumienia”

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Amnesty International nie uważa już uwięzionego krytyka Kremla Aleksieja Nawalnego za „więźnia sumienia”. Powód: jego wcześniejsze komentarze, które – zdaniem organizacji – klasfikują go jako orędownika mowy nienawiści. Amnesty International nadal uważa jednak, że Nawalny powinien zostać uwolniony z więzienia, że nie popełnił żadnego przestępstwa i że jest prześladowany za prowadzenie kampanii i otwartą krytykę prezydenta Władimira Putina i jego rządu.
Reklama

44-letni rosyjski polityk opozycyjny został przewieziony do Niemiec w sierpniu zeszłego roku, aby wyleczyć się z niemal śmiertelnego zatrucia na Syberii. Został aresztowany po powrocie do Rosji w zeszłym miesiącu i skazany na karę więzienia za naruszenie zwolnienia warunkowego. Ma spędzić nieco ponad dwa i pół roku za kratkami. Zachód zażądał jego uwolnienia.

„Amnesty International podjęła wewnętrzną decyzję o zaprzestaniu odwoływania się do… Nawalnego jako więźnia sumienia w związku z komentarzami, jakie wygłosił w przeszłości” – podała grupa w oświadczeniu przesłanym agencji Reuters w środę. „Niektóre z tych komentarzy, których Nawalny nie potępił publicznie, osiągają próg propagowania nienawiści, a to jest sprzeczne z definicją więźnia sumienia” – dodano.

Amnesty International, która 17 stycznia nazwała Nawalnego „więźniem sumienia” po jego aresztowaniu, nie sprecyzowała, do jakich komentarzy się odnosi, i stwierdziła, że nie jest świadoma podobnych wypowiedzi, jakie wygłosił w ostatnich latach.

Nawalny, który przeprowadził kolejną kampanię przeciwko oficjalnej korupcji, był krytykowany za wcześniejsze wypowiedzi przeciwko nielegalnej imigracji. W filmie z 2007 roku wezwał do deportacji migrantów, aby zapobiec rozwojowi skrajnie prawicowej przemocy. „Mamy prawo być (etnicznymi) Rosjanami w Rosji. I będziemy bronić tego prawa ”- powiedział w filmie. Do Nawalnego nie można było się dodzwonić, ponieważ przebywał w więzieniu.

Źródło: REUTERS

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać

Reklama